Przepraszamprzepraszamprzepraszamprzepraszam!!
W ostatnim poście, przed moim wyjazdem deklarowałam, iż będą pojawiać się notki podczas mojego pobytu, ale niestety okazało się, że za internet trzeba dodatkowo płacić, a cena była dość duża więc zrezygnowaliśmy.
W domu byłam już w sobotę wieczorem, nie pisałam żadnej notki po przyjeździe bo po prostu.. zapomniałam.
A teraz do rzeczy. W skrócie opowiem wam jak było.
Sama droga do celu nie była zła, na miejscu byliśmy o przewidywanym czasie. Hotel super, świetne żarcie i przyjemne pokoje. Jechaliśmy tam z zimowym biurem podróży, które jak zawsze spełniło nasze wymagania. Taka nasza grupa, z którą jeździliśmy na nartach składała się razem z moją rodziną z dziewięciu osób, nie licząc mnie. Pogoda nie zawsze była piękna, dwa dni były takie kiepskie, myślałam, że zamarzne, a tak to było całkiem przyzwoicie. Podsumowując: wyjazd udany! chętnie zostałabym jeszcze z kilka dni.
Do końca ferii zostało 5 dni... wczoraj spotkałam się z N, było nawet spoko. Dziś miałam jechać do kina z A, ale się okazało, że nie może, potem zaproponowałam to Z, ale ona też nie może i wychodzi na to, że dziś posiedzę w domu, chociaż tak bardzo się chciałam gdzieś wyrwać! tym bardziej, że jutro jadę do babci i zostaję do soboty... super.
To tyle jak na razie, jeszcze raz przepraszam, że od tak długiego czasu nic nie napisałam.
Pozdrawiam, suuzi.
W ostatnim poście, przed moim wyjazdem deklarowałam, iż będą pojawiać się notki podczas mojego pobytu, ale niestety okazało się, że za internet trzeba dodatkowo płacić, a cena była dość duża więc zrezygnowaliśmy.
W domu byłam już w sobotę wieczorem, nie pisałam żadnej notki po przyjeździe bo po prostu.. zapomniałam.
A teraz do rzeczy. W skrócie opowiem wam jak było.
Sama droga do celu nie była zła, na miejscu byliśmy o przewidywanym czasie. Hotel super, świetne żarcie i przyjemne pokoje. Jechaliśmy tam z zimowym biurem podróży, które jak zawsze spełniło nasze wymagania. Taka nasza grupa, z którą jeździliśmy na nartach składała się razem z moją rodziną z dziewięciu osób, nie licząc mnie. Pogoda nie zawsze była piękna, dwa dni były takie kiepskie, myślałam, że zamarzne, a tak to było całkiem przyzwoicie. Podsumowując: wyjazd udany! chętnie zostałabym jeszcze z kilka dni.
Do końca ferii zostało 5 dni... wczoraj spotkałam się z N, było nawet spoko. Dziś miałam jechać do kina z A, ale się okazało, że nie może, potem zaproponowałam to Z, ale ona też nie może i wychodzi na to, że dziś posiedzę w domu, chociaż tak bardzo się chciałam gdzieś wyrwać! tym bardziej, że jutro jadę do babci i zostaję do soboty... super.
To tyle jak na razie, jeszcze raz przepraszam, że od tak długiego czasu nic nie napisałam.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
22
22.02.2012 o godz. 13:18
komentuj (5)
Czeeeść. ;)
Dzisiaj jakoś nie było zbytnio nic ciekawego. ;/
Dostałem 4 z kartkówki z historii ! :D
I uwage na angielskim -.-..
"Informuję Państwa o aroganckim zachowaniu syna na lekcji języka angielskiego (przychodzi spóźniony na lekcję, a na uwagę nauczyciela reaguje lekceważąco, rozmawia na lekcji -pomimo upomnień i próśb nauczyciela wybucha śmiechem."
Kozak. :D Przyszedłem pół minuty po reszcie klasy i dostałem spóźnienie a jak gadałem o angielskim albo tak jak reszta klasy o tym jak śnieg wali za oknem, to dostałem uwagę.
Dobrze, że jest e-dziennik, mogłem usunąć od razu. :)
Poza tym to trzeba było dzisiaj iść do spowiedzi a jutro egzamin do bierzmowania.
Pytania mniej więcej mam ogarnięte, więc zobaczymy co będzie.
Do jutra, ide się uczyć dalej. Cześć. ;)
Dzisiaj jakoś nie było zbytnio nic ciekawego. ;/
Dostałem 4 z kartkówki z historii ! :D
I uwage na angielskim -.-..
"Informuję Państwa o aroganckim zachowaniu syna na lekcji języka angielskiego (przychodzi spóźniony na lekcję, a na uwagę nauczyciela reaguje lekceważąco, rozmawia na lekcji -pomimo upomnień i próśb nauczyciela wybucha śmiechem."
Kozak. :D Przyszedłem pół minuty po reszcie klasy i dostałem spóźnienie a jak gadałem o angielskim albo tak jak reszta klasy o tym jak śnieg wali za oknem, to dostałem uwagę.
Dobrze, że jest e-dziennik, mogłem usunąć od razu. :)
Poza tym to trzeba było dzisiaj iść do spowiedzi a jutro egzamin do bierzmowania.
Pytania mniej więcej mam ogarnięte, więc zobaczymy co będzie.
Do jutra, ide się uczyć dalej. Cześć. ;)
Tagi:
027
15.02.2012 o godz. 21:20
Witam.
Dawno nie pisałem i szczerze mówiąc jestem zaniepokojony jednym faktem.
Jeżeli ktoś to czyta, to pewnie moja frekwencja bardzo go irytuje. Przepraszam, poprawię się, teraz będę czytał częściej.
Irytowałoby to bardzo hellosalomee, gdyby tu była. O.o
Powie mi ktoś, czemu zniknęła? Dlaczego, kiedy i w ogóle? (Oczywiście, jeżeli ktoś tu zaglądnie ;) )
Bo teraz wchodzę, patrze, nie ma jej nigdzie. :C
Przewinę Wam wszystkie najważniejsze informacje w miarę szybko, żeby Was nie zanudzać. ;)
Ostatni mój wpis jest z 10.01 a teraz jest 14.02, od tamtego czasu stało się kilka rzeczy. ;)
Już po feriach, tzn. skończyły mi się 29.01, więc już od początku lutego chodzę do szkoły i zdaje mi się, że zacząłem to półrocze nawet nieźle, chociaż mogłoby być lepiej. Będzie potem, postaram się o to. ;) Tamto, zamknięte już półrocze ukończyłem ze średnią 3.7, czyli o 0,1 niższa niż ta co miałem na koniec 2 klasy.
W czasie ferii, a dokładnie 23.01 miałem (uwaga, uwaga) rocznicę z moją Najukochańszą Myszką. ;*.
Z tej okazji kupiłem jej ładny prezent, tzn. średniej wielkości misia z takim dużym serduszkiem w rączkach. Uznałem, że to będzie najodpowiedniejszy prezent na rocznicę. Prócz tego jeszcze kilka drobiazgów.
A dzisiaj jest 14.02.. Walentynki, tak ?
Nie wiem czemu jest coś takiego jak "Dzień Zakochanych", bo jeżeli się kogoś kocha, to mówi mu się to na codzień, coś kupić można też na codzień i w ogóle, ale jak jest, to trzeba go obchodzić również, prawda? ;)
Tak więc dzisiaj kupiłem mojej Myszce taką piękną białą róże (naprawdę wyglądała bosko) i czekoladki Mon Cheri, a ona mi kupiła rękawiczki, bo wiecznie marudzę jak to mi zimno w ręce, ale to dobrze, że coś takiego wychwyciła, tak więc jestem zadowolony z tego prezentu.
A do tego taki duży lizaczek i nie serduszko, tylko pomarańczka, która daje mi buzi.
Z całości jestem zadowolony i sądzę, że ona również. ;)
Kończę przynudzanie i życzę Wam spokojnej nocy.
Napiszę Wam: Do jutra. ;)
Ps. Kto zauważył mój nowy avatar? ;)
A na koniec macie nowe zdjęcie:
Dawno nie pisałem i szczerze mówiąc jestem zaniepokojony jednym faktem.
Jeżeli ktoś to czyta, to pewnie moja frekwencja bardzo go irytuje. Przepraszam, poprawię się, teraz będę czytał częściej.
Irytowałoby to bardzo hellosalomee, gdyby tu była. O.o
Powie mi ktoś, czemu zniknęła? Dlaczego, kiedy i w ogóle? (Oczywiście, jeżeli ktoś tu zaglądnie ;) )
Bo teraz wchodzę, patrze, nie ma jej nigdzie. :C
Przewinę Wam wszystkie najważniejsze informacje w miarę szybko, żeby Was nie zanudzać. ;)
Ostatni mój wpis jest z 10.01 a teraz jest 14.02, od tamtego czasu stało się kilka rzeczy. ;)
Już po feriach, tzn. skończyły mi się 29.01, więc już od początku lutego chodzę do szkoły i zdaje mi się, że zacząłem to półrocze nawet nieźle, chociaż mogłoby być lepiej. Będzie potem, postaram się o to. ;) Tamto, zamknięte już półrocze ukończyłem ze średnią 3.7, czyli o 0,1 niższa niż ta co miałem na koniec 2 klasy.
W czasie ferii, a dokładnie 23.01 miałem (uwaga, uwaga) rocznicę z moją Najukochańszą Myszką. ;*.
Z tej okazji kupiłem jej ładny prezent, tzn. średniej wielkości misia z takim dużym serduszkiem w rączkach. Uznałem, że to będzie najodpowiedniejszy prezent na rocznicę. Prócz tego jeszcze kilka drobiazgów.
A dzisiaj jest 14.02.. Walentynki, tak ?
Nie wiem czemu jest coś takiego jak "Dzień Zakochanych", bo jeżeli się kogoś kocha, to mówi mu się to na codzień, coś kupić można też na codzień i w ogóle, ale jak jest, to trzeba go obchodzić również, prawda? ;)
Tak więc dzisiaj kupiłem mojej Myszce taką piękną białą róże (naprawdę wyglądała bosko) i czekoladki Mon Cheri, a ona mi kupiła rękawiczki, bo wiecznie marudzę jak to mi zimno w ręce, ale to dobrze, że coś takiego wychwyciła, tak więc jestem zadowolony z tego prezentu.
A do tego taki duży lizaczek i nie serduszko, tylko pomarańczka, która daje mi buzi.
Z całości jestem zadowolony i sądzę, że ona również. ;)
Kończę przynudzanie i życzę Wam spokojnej nocy.
Napiszę Wam: Do jutra. ;)
Ps. Kto zauważył mój nowy avatar? ;)
A na koniec macie nowe zdjęcie:
Tagi:
026
14.02.2012 o godz. 21:32
W końcu nadeszły! tak długo oczekiwane - FERIE! Jestem taaaka szczęśliwa, jeszcze nie dochodzi do mnie fakt, że przede mną dwa tygodnie wolnego.
Dzisiejszy dzień w szkole dłużył mi się niesamowicie, ale jakoś przeżyłam. Nie było tak źle jeśli chodzi o jakieś sprawdziany, kartkówki, nauczyciele byli całkiem łaskawi. Na ostatniej lekcji już wszystkim tak odbijało, że masakra. Ale trudno się dziwić!!! prawda?
A Po 00:30 wyjazd do Włoch! już się nie mogę doczekać, mimo, że czeka mnie całonocna droga. Pakowanie trwa już od trzech dni. Dziś już na szczęście nie zostało dużo do zrobienia. Muszę tylko ogarnąć co biorę na podróż i gotowe.
Mam nadzieję, że wyjazd będzie udany, że pogoda dopisze i wgl... nie będzie żadnych niemiłych niespodzianek.
Notki będą się pojawiać mimo mojego wyjazdu bo będę miała internet w hotelu.
Do wszystkich tych, którzy mają teraz dwa tygodnie wolnego - UDANYCH FERII!!!! ♥♥♥
Dzisiejszy dzień w szkole dłużył mi się niesamowicie, ale jakoś przeżyłam. Nie było tak źle jeśli chodzi o jakieś sprawdziany, kartkówki, nauczyciele byli całkiem łaskawi. Na ostatniej lekcji już wszystkim tak odbijało, że masakra. Ale trudno się dziwić!!! prawda?
A Po 00:30 wyjazd do Włoch! już się nie mogę doczekać, mimo, że czeka mnie całonocna droga. Pakowanie trwa już od trzech dni. Dziś już na szczęście nie zostało dużo do zrobienia. Muszę tylko ogarnąć co biorę na podróż i gotowe.
Mam nadzieję, że wyjazd będzie udany, że pogoda dopisze i wgl... nie będzie żadnych niemiłych niespodzianek.
Notki będą się pojawiać mimo mojego wyjazdu bo będę miała internet w hotelu.
Do wszystkich tych, którzy mają teraz dwa tygodnie wolnego - UDANYCH FERII!!!! ♥♥♥
Tagi:
10
10.02.2012 o godz. 17:09
Ostatnio żyję tylko feriami. To jeszcze tylko tydzień!
Plany są takie jak co roku. Czyli wyjazd na narty do Włoch w pierwszym tygodniu, a w drugim spotkania, spotkania, spotkania. Mam bynajmniej taką nadzieję. W wolne trzeba nadrabiać zaległości towarzyskie! Ten tydzień był ciężki, ale przyszły zapowiada się luźniejszy. Może nauczyciele zlitowali się nad nami w te ostatnie dni przed feriami. Nie licząc pani od matematyki, która zapowiedziała nam kartkówkę na wtorek i pracę klasową na piątek.
Ogólnie dzisiejszy dzień minął bardzo pozytywnie. Bez większych nieprzyjemności.
Ten weekend nie będzie się niczym różnił od pozostałych. Jutro znów spotkanie na bierzmowanie. Muszę jeszcze napisać podanie do biskupa z prośbą o rozważenie mojego udziału w sakramencie bierzmowania.
Co teraz będę robić? nie wiem, ale podoba mi się fakt, iż jest weekend!
Pozdrawiam, suuzi.
Plany są takie jak co roku. Czyli wyjazd na narty do Włoch w pierwszym tygodniu, a w drugim spotkania, spotkania, spotkania. Mam bynajmniej taką nadzieję. W wolne trzeba nadrabiać zaległości towarzyskie! Ten tydzień był ciężki, ale przyszły zapowiada się luźniejszy. Może nauczyciele zlitowali się nad nami w te ostatnie dni przed feriami. Nie licząc pani od matematyki, która zapowiedziała nam kartkówkę na wtorek i pracę klasową na piątek.
Ogólnie dzisiejszy dzień minął bardzo pozytywnie. Bez większych nieprzyjemności.
Ten weekend nie będzie się niczym różnił od pozostałych. Jutro znów spotkanie na bierzmowanie. Muszę jeszcze napisać podanie do biskupa z prośbą o rozważenie mojego udziału w sakramencie bierzmowania.
Co teraz będę robić? nie wiem, ale podoba mi się fakt, iż jest weekend!
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
3
03.02.2012 o godz. 16:52
Ten weekend zapowiada się leniwo, jak zwykle. Dziś mam znów spotkanie na bierzmowanie, a tak to powinnam się uczyć, a nie siedzieć przed laptopem, ale nie mogę się w sobie spiąć. Weekend to jedyny czas gdy mogę wypocząć, ale niestety szkoła mi na to nie pozwala. Ciągle na nią narzekam, ale muszę się gdzieś wyżalić bo ona mnie już wykańcza, staram się ile mogę, ale i tak wszystko się wali.
Dobra, koniec.
Matko boska, ostatnio mam wrażenie, że w ogóle nie myślę dlatego te notki wyglądają jak wyglądają. Przepraszam, ale na dziś to prawdopodobnie koniec.
Pozdrawiam, suuzi.
Dobra, koniec.
Matko boska, ostatnio mam wrażenie, że w ogóle nie myślę dlatego te notki wyglądają jak wyglądają. Przepraszam, ale na dziś to prawdopodobnie koniec.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
26
28.01.2012 o godz. 15:04
Trzy tygodnie do ferii! Na szczęście tygodnie mi mijają szybko więc zanim się nie obejrzę już nadejdą... no a potem miną, ale tym się będę później przejmować.
Dziś spędziłam większość czasu na nauce. Niedługo mam spotkanie na bierzmowanie, już drugie w tym tygodniu gdyż ksiądz stwierdził, iż: "bierzemy się ostro do roboty!" no bo w końcu w marcu już bierzmowanie. Więc teraz będę zmuszona chodzić częściej.
Jutro, na cały dzień jadę do babci, wrócę pewnie jakoś o siódmej, ósmej albo i później znając życie.
Jakoś ostatnio kompletnie nie wiem co pisać!
Pozdrawiam, suuzi.
Dziś spędziłam większość czasu na nauce. Niedługo mam spotkanie na bierzmowanie, już drugie w tym tygodniu gdyż ksiądz stwierdził, iż: "bierzemy się ostro do roboty!" no bo w końcu w marcu już bierzmowanie. Więc teraz będę zmuszona chodzić częściej.
Jutro, na cały dzień jadę do babci, wrócę pewnie jakoś o siódmej, ósmej albo i później znając życie.
Jakoś ostatnio kompletnie nie wiem co pisać!
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
21
21.01.2012 o godz. 16:12
Jutro zaczynają się kolejne dni, które będę musiała przetrwać. Weekend minął mi szybko więc mam nadzieję, że ten tydzień też minie mi szybko i tak wszystkie tygodnie do ferii i potem może sobie mijać woooolno.
Dziś wstałam wcześnie. Pouczyłam się i włączyłam laptopa przed którym siedzę do teraz. Zaraz mam zamiar zejść i zacząć pisać przemówienie na polski, którego nie mam na jutro, ale chcę już zacząć.
grr.. a jutro dodatkowo to głupie spotkanie na bierzmowanie, dobrze, że niedługo się to już skończy. Wkurza mnie, że są w tygodniu, jakbym nie miała ważniejszych rzeczy do roboty.
Kto z was ma w tym roku bierzmowanie?
Pozdrawiam, suuzi.
Dziś wstałam wcześnie. Pouczyłam się i włączyłam laptopa przed którym siedzę do teraz. Zaraz mam zamiar zejść i zacząć pisać przemówienie na polski, którego nie mam na jutro, ale chcę już zacząć.
grr.. a jutro dodatkowo to głupie spotkanie na bierzmowanie, dobrze, że niedługo się to już skończy. Wkurza mnie, że są w tygodniu, jakbym nie miała ważniejszych rzeczy do roboty.
Kto z was ma w tym roku bierzmowanie?
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
15
15.01.2012 o godz. 17:03
No wreszcie! już myślałam, że ten tydzień szkolny się nigdy nie skończy! dłużył mi się jak nigdy, ale w końcu doczekałam się weekendu. Na przyszły tydzień znów czeka mnie dużo pracy. Chyba postanowię się pogodzić z tym, że taka już jest moja szkoła i nic z tym nie zrobię. Już zaczynam się przyzwyczajać tym bardziej, że w liceum będzie jeszcze gorzej, a zdecydowałam się, że zostaje w mojej szkole. Podoba mi się w niej, mimo trudności.
Ostatnio usłyszałam od pewnej osoby, że się zmieniłam. Jestem w stanie przyznać jej rację, zmieniłam się z własnej woli. Stwierdziłam, że powinnam stać się silniejsza i nie na każde przeciwności reagować płaczem i poddawać się, nie będę też owijać w bawełnę, będę szczera, oczywiście do pewnego stopnia, trochę umiaru należy wprowadzić.
Osoba, która utwierdziła mnie w tym przekonaniu zrobiła to gdyż uświadomiłam jej coś co doskonale wiedziała, a nie do końca chciała się do tego przyznać. W końcu musiałam to zrobić, nikt inny nie mógł do niej dotrzeć i w końcu zrobiłam to ja. Teraz uważa, że jestem podła i chamska.
Dzisiejsze plany? Siedzę w domu, może pod wieczór wybiorę się z mamą do galerii.
Pozdrawiam, suuzi.
Ostatnio usłyszałam od pewnej osoby, że się zmieniłam. Jestem w stanie przyznać jej rację, zmieniłam się z własnej woli. Stwierdziłam, że powinnam stać się silniejsza i nie na każde przeciwności reagować płaczem i poddawać się, nie będę też owijać w bawełnę, będę szczera, oczywiście do pewnego stopnia, trochę umiaru należy wprowadzić.
Osoba, która utwierdziła mnie w tym przekonaniu zrobiła to gdyż uświadomiłam jej coś co doskonale wiedziała, a nie do końca chciała się do tego przyznać. W końcu musiałam to zrobić, nikt inny nie mógł do niej dotrzeć i w końcu zrobiłam to ja. Teraz uważa, że jestem podła i chamska.
Dzisiejsze plany? Siedzę w domu, może pod wieczór wybiorę się z mamą do galerii.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
14
14.01.2012 o godz. 13:49
Siemankoooo ! ;)
Dawno tutaj mnie nie było, prawda? :D
Po prostu jakoś nie miałem ochoty pisać, to nic osobistego. ^^
Tęskniliście? :C Pewnie nie ;D
Tak więc przyszedł czas na wystawienie ocen, tak ?
Jak zwykle na wakacje chciałem się postarać, ale z każdą jedynką, którą wyłapałem to mój zapał bardzo opadał.
A teraz wychodzi mi średnia ok. 3,7, więc jak postaram się, to na koniec roku będę miał ok. 4.2 . Wierzy ktokolwiek we mnie? :C
Zaczęło się chodzenie po kolędzie..
Wczoraj byłem pierwszy raz, zebrałem 100zł na rękę, czyli nie jest aż tak źle.
Najgorsze co jest, to zapachy w mieszkaniach, bo tutaj to jest naprawdę różnie.. No i oczywiście nuda na klatkach, ale i tak się ciesze, że to dobre, ocieplane klatki a nie stare budynki, gdzie schody ledwo się trzymają. :)
Ostatnio po południu, dopóki Myszka nie wyjdzie i wieczorem/w nocy nic nie robię, tylko gram w CS, nie wiem, jakoś tak mnie wzięło. Mógłbym powiedzieć, że nie mam co robić, ale mam co robić, bo nauka zawsze się znajdzie. ^^
Jeszcze 13 dni i rocznica. Już nie mogę się doczekać. <3.
A na koniec macie zdjęcie, dosyć świeże. :)
Fot: Myszka ^^
Mod: Ja.
Remake: Ja. :)
Tagi:
025
10.01.2012 o godz. 16:54
Już jest prawię piętnasta godzina. Ta niedziela mija mi nieubłaganie szybko. Wstałam, zjadłam śniadanie, ubrałam się i zrobiłam lekcje. Powiedziałam sobie, że jeszcze dziś do nich usiądę, ale jak na razie jakoś się nie zanosi bym miała to zrobić. Potem pojechaliśmy z rodzicami do miasta, wrzucić na orkiestrę, a potem na lody do Mc.
Jutro znów poniedziałek, super.
Teraz to tylko oby do ferii! mi się zaczynają 13, a wam?
Pozdrawiam, suuzi.
Jutro znów poniedziałek, super.
Teraz to tylko oby do ferii! mi się zaczynają 13, a wam?
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
8
08.01.2012 o godz. 16:43
Dzień mogę zaliczyć do udanych.
O 15:30 byłam umówiona z A w galerii. Najpierw połaziłyśmy, potem poszłyśmy na gęstą czekoladę z gałką lodów, a potem kino. "Dziennik zakrapiany rumem", film świetny, polecam!!
Tak spędzony czas mi odpowiada!
Chciałabym w końcu przeżyć coś nowego, zmienić trochę swoje życie, robić coś co mnie pasjonuje. Jestem zwyczajnie znudzona. Ciągle tylko szkoła, dom, szkoła, dom, laptop i od czasu do czasu gdzieś wyjdę. Jakiś czas temu pojawiła się okazja, ale niestety nie wyszło, nie z mojej winy.
Mam nadzieję, że niebawem coś wymyślę i będę mogła być szczęśliwsza.
Pozdrawiam, suuzi.
O 15:30 byłam umówiona z A w galerii. Najpierw połaziłyśmy, potem poszłyśmy na gęstą czekoladę z gałką lodów, a potem kino. "Dziennik zakrapiany rumem", film świetny, polecam!!
Tak spędzony czas mi odpowiada!
Chciałabym w końcu przeżyć coś nowego, zmienić trochę swoje życie, robić coś co mnie pasjonuje. Jestem zwyczajnie znudzona. Ciągle tylko szkoła, dom, szkoła, dom, laptop i od czasu do czasu gdzieś wyjdę. Jakiś czas temu pojawiła się okazja, ale niestety nie wyszło, nie z mojej winy.
Mam nadzieję, że niebawem coś wymyślę i będę mogła być szczęśliwsza.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
7
07.01.2012 o godz. 20:13
Od świąt minął praktycznie tydzień, a ja się czuję jakby minął z miesiąc. Te cztery dni trochę mi się dłużyły, nie mogłam się przyzwyczaić do szkoły i nauki, ale myślę, że w przyszłym powinno być lepiej. We wtorek już wywiadówka i wystawione oceny na półrocze. Szczerze mówiąc nie jest tragicznie, ale na drugie postaram się bardziej. Z niektórych przedmiotów, ważnych dla mnie mam zamiar podwyższyć ocenę końcową o jeden stopień. Jeśli mi się to uda będę z siebie niezmiernie zadowolona. Dodatkowo muszę postarać się by bardzo dobrze napisać egzamin gimnazjalny. Boję się cholernie bo próbne szczerze mówiąc mnie przerażały więc mam nadzieję, że ten właściwy mnie nie pogrąży. Przed nim oczywiście czeka mnie jeszcze kilka próbnych. Myślę, że to lepiej. Przynajmniej możemy oswoić się z tym wszystkim.
Dziś mam zamiar nic nie robić. Muszę się jakoś odprężyć bo ostatnie sytuacje trochę mnie zmęczyły. Przyczyną był między innymi pewien osobnik, ale nie mam ochoty się rozpisywać na jego temat, to już mnie po prostu przerasta.
Juro spotykam się z A! mamy zamiar połazić po galerii, a potem na 17:00 kino, idziemy na "Dziennik zakrapiany rumem" Myślę, że będzie to miło spędzony czas, tym bardziej, że dawno, bardzo dawno się nie widziałyśmy, a ja się stęskniłam.
Miłego weekendu! ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Dziś mam zamiar nic nie robić. Muszę się jakoś odprężyć bo ostatnie sytuacje trochę mnie zmęczyły. Przyczyną był między innymi pewien osobnik, ale nie mam ochoty się rozpisywać na jego temat, to już mnie po prostu przerasta.
Juro spotykam się z A! mamy zamiar połazić po galerii, a potem na 17:00 kino, idziemy na "Dziennik zakrapiany rumem" Myślę, że będzie to miło spędzony czas, tym bardziej, że dawno, bardzo dawno się nie widziałyśmy, a ja się stęskniłam.
Miłego weekendu! ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
6
06.01.2012 o godz. 13:56
Raczej początek roku nie przyniósł mi oczekiwanych skutków. Liczyłam na jakąś przygodę, nową przygodą, ale wszystko diabli wzięli. Super... faceci to dopiero potrafią życie uprzykrzać.
Dni w szkole mijają mi monotonnie. Nie mogę się jeszcze ogarnąć po świętach. Późno zasypiam, wcześnie wstaję więc jestem ostatnio bardzo zmęczona. Do szkoły nie chce mi się robić kompletnie nic. Mam więc nadzieję, że niedługo przestawię się znów na szkolny tryb życia i wezmę się do roboty.
Nie chcę zawalić kolejnych spraw w nowym roku.
Pozdrawiam, suuzi.
Dni w szkole mijają mi monotonnie. Nie mogę się jeszcze ogarnąć po świętach. Późno zasypiam, wcześnie wstaję więc jestem ostatnio bardzo zmęczona. Do szkoły nie chce mi się robić kompletnie nic. Mam więc nadzieję, że niedługo przestawię się znów na szkolny tryb życia i wezmę się do roboty.
Nie chcę zawalić kolejnych spraw w nowym roku.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
3
03.01.2012 o godz. 21:31
Mamy 2012 rok! sylwestra spędziłam bardzo udanie, jak w zeszłym roku. Chciałabym by moje marzenia na 2012 się spełniły. By był to rok o wiele, wiele lepszy od poprzedniego. Jak na razie jedno z moich pragnień milczy, ale mam nadzieję, że prędzej czy później się to zmieni.
W 2011 dużo rzeczy się wydarzyło, doznałam wielu nowych doświadczeń. Niektóre były niesamowite, warte wspominania, a niektóre wręcz przeciwnie, ale bez takich nie docenilibyśmy szczęśliwych chwil. Ciekawa jestem co nowego przyniesie mi 2012.
Jutro szkoła... a mi się nic nie chce. Nie chce mi się kłaść spać, wstawać, ubierać, jeść, NIC. A znając życie już na sam początek szkoły nauczyciele zapowiedzą nam z milion sprawdzianów i skończy się odpoczywanie. Ciekawa jestem jak ja w ogóle mam zamiar wziąć się do nauki.
Ta notka była taka strasznie na siłę, ale zależało mi by coś dodać.
Pozdrawiam, suuzi.
W 2011 dużo rzeczy się wydarzyło, doznałam wielu nowych doświadczeń. Niektóre były niesamowite, warte wspominania, a niektóre wręcz przeciwnie, ale bez takich nie docenilibyśmy szczęśliwych chwil. Ciekawa jestem co nowego przyniesie mi 2012.
Jutro szkoła... a mi się nic nie chce. Nie chce mi się kłaść spać, wstawać, ubierać, jeść, NIC. A znając życie już na sam początek szkoły nauczyciele zapowiedzą nam z milion sprawdzianów i skończy się odpoczywanie. Ciekawa jestem jak ja w ogóle mam zamiar wziąć się do nauki.
Ta notka była taka strasznie na siłę, ale zależało mi by coś dodać.
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
1
01.01.2012 o godz. 19:07
Nie wiem sama co mam myśleć. Czy ja mu się na serio podobam?! no cóż.. nie ukrywam, że byłoby mi bardzo miło. Kierując się waszą pomocą stwierdziłam, że zdecyduję się na spotkanie. Gadałam z nim trochę i szczerze mogę powiedzieć, że go nawet polubiłam, ale problem w tym, że nadal boję się zaufać dlatego nie chcę robić sobie żadnych złudnych nadziei. Jak na razie dla mnie to nic nie znaczy.
Wczoraj w nocy czułam się masakrycznie, było mi strasznie niedobrze, dziś znów miałam to uczucie. Może to przez nerwy i różnorodne myśli, które nie pozwalają mi spać? Wszystko się nagromadziło i wyszła jedna, wielka mieszanka. Muszę wrzucić na luz, jestem czasem zbyt nerwowa.
Jutro już jadę do Z, z rana i zostaję do niedzieli. Potem znów szkoła. Fajnie, że chociaż piątek jest wolny więc weekend będzie przedłużony. Rodzice powiedzieli, że prawdopodobnie wybierzemy się nad morze. Poprawiłoby mi to humor, na pewno.
Przed Nowym Rokiem już pewnie nic nie napiszę więc chciałam wam życzyć wszystkiego co najlepsze! by 2012 był nie gorszy od 2011, by plany, które macie na nadchodzący rok zostały zrealizowane!
Szczęśliwego NOWEGO ROKU!!! ♥♥♥
Wczoraj w nocy czułam się masakrycznie, było mi strasznie niedobrze, dziś znów miałam to uczucie. Może to przez nerwy i różnorodne myśli, które nie pozwalają mi spać? Wszystko się nagromadziło i wyszła jedna, wielka mieszanka. Muszę wrzucić na luz, jestem czasem zbyt nerwowa.
Jutro już jadę do Z, z rana i zostaję do niedzieli. Potem znów szkoła. Fajnie, że chociaż piątek jest wolny więc weekend będzie przedłużony. Rodzice powiedzieli, że prawdopodobnie wybierzemy się nad morze. Poprawiłoby mi to humor, na pewno.
Przed Nowym Rokiem już pewnie nic nie napiszę więc chciałam wam życzyć wszystkiego co najlepsze! by 2012 był nie gorszy od 2011, by plany, które macie na nadchodzący rok zostały zrealizowane!
Szczęśliwego NOWEGO ROKU!!! ♥♥♥
Tagi:
29
29.12.2011 o godz. 17:29
Te dni mijają mi szybko, ale za to całkiem ciekawie. Wczoraj byłam z Z w mieście. Chciałyśmy kupić jakieś sukienki na sylwestra, ale nic niestety nie nabyłyśmy. Ona kupiła sobie tylko kurtkę, a ja rajstopy.
Niedługo idę do kina na "coś". Na jutro nie mam żadnych planów, będę się nudzić w domu, ale podoba mi się to. Na prawdę potrzebowałam odpoczynku od szkoły, która mnie już dosłownie wykańczała pod kilkoma względami.
A tak na marginesie. Pewien chłopak chce się ze mną spotkać. Od razu mówię, że się nie znamy. Tzn. on jest z mojego otoczenia. Wiele osób, które ja znam przyjaźnią się z nim i widziałam go z dwa razy, ale nigdy tak na dobrą sprawę nie rozmawialiśmy. I ostatnio zadzwonił, że chce mnie poznać. Ale ja się obawiam, że chłopacy po prostu robią sobie żarty moim kosztem... może się mylę bo to do nich nie podobne, nikt nigdy nie zachowywał się w stosunku do mnie w taki sposób no ale ta sytuacja wydaje mi się po prostu dziwna. Co mam zrobić? spotkać się z nim? poradźcie coś! proszę.
Ps. dziś jest międzynarodowy dzień całowania ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Niedługo idę do kina na "coś". Na jutro nie mam żadnych planów, będę się nudzić w domu, ale podoba mi się to. Na prawdę potrzebowałam odpoczynku od szkoły, która mnie już dosłownie wykańczała pod kilkoma względami.
A tak na marginesie. Pewien chłopak chce się ze mną spotkać. Od razu mówię, że się nie znamy. Tzn. on jest z mojego otoczenia. Wiele osób, które ja znam przyjaźnią się z nim i widziałam go z dwa razy, ale nigdy tak na dobrą sprawę nie rozmawialiśmy. I ostatnio zadzwonił, że chce mnie poznać. Ale ja się obawiam, że chłopacy po prostu robią sobie żarty moim kosztem... może się mylę bo to do nich nie podobne, nikt nigdy nie zachowywał się w stosunku do mnie w taki sposób no ale ta sytuacja wydaje mi się po prostu dziwna. Co mam zrobić? spotkać się z nim? poradźcie coś! proszę.
Ps. dziś jest międzynarodowy dzień całowania ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
28
28.12.2011 o godz. 18:36
Można powiedzieć, że praktycznie święta się już skończyły. Tyle przygotowań, długie oczekiwania i koniec.
Przez ten tydzień będę się nudzić, chyba że wyskoczę z A do kina jednego dnia, no a w piątek jadę do Z.
Wczoraj gadałam z N do szóstej rano! miałam ogólnie zamiar iść wcześniej spać, ale gdy się położyłam jakoś źle się poczułam. Było mi gorąco i nie mogłam zasnąć więc stwierdziłam, że na chwilę włączę sobie laptopa. No i rozgadałyśmy się z N na skypie. Dodatkowo weszłyśmy obie na omegle i miałyśmy niezły ubaw. Tak szczerze to nie czuję się w ogóle zmęczona. Sen nie leży w mojej naturze.
Dziś byłam na długim spacerze, a później jedziemy do kuzynów 'na kawę' ale to się skończy siedzeniem do późna.
Jakie macie plany na wolne dni?
Pozdrawiam, suuzi.
Przez ten tydzień będę się nudzić, chyba że wyskoczę z A do kina jednego dnia, no a w piątek jadę do Z.
Wczoraj gadałam z N do szóstej rano! miałam ogólnie zamiar iść wcześniej spać, ale gdy się położyłam jakoś źle się poczułam. Było mi gorąco i nie mogłam zasnąć więc stwierdziłam, że na chwilę włączę sobie laptopa. No i rozgadałyśmy się z N na skypie. Dodatkowo weszłyśmy obie na omegle i miałyśmy niezły ubaw. Tak szczerze to nie czuję się w ogóle zmęczona. Sen nie leży w mojej naturze.
Dziś byłam na długim spacerze, a później jedziemy do kuzynów 'na kawę' ale to się skończy siedzeniem do późna.
Jakie macie plany na wolne dni?
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
25
26.12.2011 o godz. 14:56
Wigilia jak najbardziej się udała. Nie ma to jak miło spędzony czas z rodziną! szkoda, że na następną trzeba czekać znów tak długo. Matko, jak ja kocham te święta!!!
Możliwe, że jutro będę jechać do babci na kilka dni... nie za bardzo mi się chce, tym bardziej, że babcia mieszka dość daleko, a ja lubię być w domu w pierwsze dni świąt.
Jakoś w czwartek pojadę do Z bo spędzam z nią sylwestra. Nie mogę się doczekać! myślę, że będzie równie miło co rok temu.
Teraz siedzę na kompie, ale chyba zaraz zejdę na dół posiedzieć znów z rodzinką.
A jak udała się wasza wigilia? ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Możliwe, że jutro będę jechać do babci na kilka dni... nie za bardzo mi się chce, tym bardziej, że babcia mieszka dość daleko, a ja lubię być w domu w pierwsze dni świąt.
Jakoś w czwartek pojadę do Z bo spędzam z nią sylwestra. Nie mogę się doczekać! myślę, że będzie równie miło co rok temu.
Teraz siedzę na kompie, ale chyba zaraz zejdę na dół posiedzieć znów z rodzinką.
A jak udała się wasza wigilia? ♥
Pozdrawiam, suuzi.
Tagi:
242
24.12.2011 o godz. 21:32
Czeeść Wszystkim. ;)
Dzisiaj w notce będą dwie bardzo ważne rzeczy. Od razu zespoileruje, że chodzi mi o wczorajszy dzień, w którym to minęło 11 miesięcy od kiedy jestem z Mysią, a drugie wydarzenie to dzisiejsze święta. :)
A więc 11 miesięcy, tak? Dziękuje Ci Skarbie za to, że ze mną jesteś i w ogóle wytrzymujesz, chociaż czasami nie jest Ci łatwo, bo sam to widzę. :)
Dziękuję, że się o mnie troszczysz, kochasz mnie i przede wszystkim jesteś.
Gdyby nie Ty, to pewnie byłbym teraz kimś innym, gorszym. Zmieniłaś mnie i miej tego świadomość. :)
Jeszcze miesiąc i będzie rocznica, ja już widzę jaka będziesz szczęśliwa, a ja razem z Tobą.
Kocham Cię.
Święta? Wszystkim, którzy czytają ten blog chciałbym życzyć miłych i ciepłych świąt, spędzonych w gronie rodziny, a nie gdzieś daleko od domu. :)
Zdrowia, szczęścia, dużo miłości ! :)
Pochwalcie się, co dostaliście albo sami sobie kupiliście pod choinkę. :P
Chciałem jeszcze napisać coś od siebie, o świętach.
Nie lubię ich, nigdy nie cieszyłem się nimi, nie przeżywałem i nie czułem tej magii. Tak samo u mnie nigdy jakoś nie jest tak jak u większości na święta, że siadają do stołu i siedzą ze 3 godziny rozmawiając i w ogóle. Ja przy stole jestem jakieś 15 minut. Jem barszcz, pierogi, sałatkę i dziękuję.
Większość potraw jest rybnych, ja ryb nie jadam, nie smakują mi.
Święta to w ogóle jest jedna wielka hipokryzja. Ludzie tłuką się ze sobą latami, a tylko w ten dzień, dwa, trzy w roku być dla siebie sztucznie mili i w ogóle, to jest przegięcie. :)
Jeszcze raz wszystkim wesołych i miłych świąt. :)
Dzisiaj w notce będą dwie bardzo ważne rzeczy. Od razu zespoileruje, że chodzi mi o wczorajszy dzień, w którym to minęło 11 miesięcy od kiedy jestem z Mysią, a drugie wydarzenie to dzisiejsze święta. :)
A więc 11 miesięcy, tak? Dziękuje Ci Skarbie za to, że ze mną jesteś i w ogóle wytrzymujesz, chociaż czasami nie jest Ci łatwo, bo sam to widzę. :)
Dziękuję, że się o mnie troszczysz, kochasz mnie i przede wszystkim jesteś.
Gdyby nie Ty, to pewnie byłbym teraz kimś innym, gorszym. Zmieniłaś mnie i miej tego świadomość. :)
Jeszcze miesiąc i będzie rocznica, ja już widzę jaka będziesz szczęśliwa, a ja razem z Tobą.
Kocham Cię.
Święta? Wszystkim, którzy czytają ten blog chciałbym życzyć miłych i ciepłych świąt, spędzonych w gronie rodziny, a nie gdzieś daleko od domu. :)
Zdrowia, szczęścia, dużo miłości ! :)
Pochwalcie się, co dostaliście albo sami sobie kupiliście pod choinkę. :P
Chciałem jeszcze napisać coś od siebie, o świętach.
Nie lubię ich, nigdy nie cieszyłem się nimi, nie przeżywałem i nie czułem tej magii. Tak samo u mnie nigdy jakoś nie jest tak jak u większości na święta, że siadają do stołu i siedzą ze 3 godziny rozmawiając i w ogóle. Ja przy stole jestem jakieś 15 minut. Jem barszcz, pierogi, sałatkę i dziękuję.
Większość potraw jest rybnych, ja ryb nie jadam, nie smakują mi.
Święta to w ogóle jest jedna wielka hipokryzja. Ludzie tłuką się ze sobą latami, a tylko w ten dzień, dwa, trzy w roku być dla siebie sztucznie mili i w ogóle, to jest przegięcie. :)
Jeszcze raz wszystkim wesołych i miłych świąt. :)
Tagi:
024
24.12.2011 o godz. 17:23




















