Znalezione filmy dla in bloom:
Brak.
Kocham Neverminda z płyty na głośnikach. <3
Jutro zaczynają się testy próbne. Przyjemnie. Tym bardziej, że mamy z tego oceny, a część materiału nie jest przerobiona.
A zresztą co mnie to interesuje.
Chciałam dzisiaj zakręcić włosy, żeby mieć piiękne loki, ale mam tak beznadziejne kudły, że nie chcą być ani proste, ani kręcone, ani falowane. Są takie żadne. Każdy powyginany w inną stronę, niesforne, po prostu obrzydliwe.
W szkole dzisiaj był zupełnie fajny dzień, poza tymi zjebanymi na całej linii zawodami. Kto to wymyślił?
No ja pierdole, takie uszczęśliwianie na siłę. Naprawdę zajebista zabawa, jak się 60 osób patrzy jak biegam jak kaleka! Cud marzenie. No po prostu pragnę takiego wfu codziennie. Jakbyśmy nie mogli jak ludzie pograć w siatkę. No i tak jak myślałam zajęliśmy zaszczytne ostatnie miejsce ( czas na oklaski... ) i nawet dostałam lizaczka. Cóż za zaszczyt.
Poza tym zjadłam dzisiaj słodycze i pizze. Czuję, że tyję i że niedługo będę wyglądać jak słoń, a jednocześnie nie umiem tego powstrzymać. Chciałabym zebrać w sobie tą motywacje co wtedy i znowy schudnąć. Najlepiej do 45 kg.
Nie, nie mam fanaberii, nie mam zamiaru być tap madl, ani nic takiego.
A właśnie, zapomniałam, że dziś mikołajki. Teraz przyszpanuję ( jupi, jea, jej ). Dostałam kolczyki i naszyjnik od Kotka, a od rodziców już wcześniej sweter.
O obiektywie mogę sobie co najwyżej pomarzyć.
Nevermind.
Jakby to kogoś interesowało, to fajne do poczytania.
I jeszcze jedno. Gdzie można znaleźć jakąś dobrą kamizelkę futrzaną w przystępnej cenie?
Z góry dzieki.
Na koniec zdjęcie z ostatniej sesji z Pamelą. W najbliższym czasie tylko takie się będą pojawiać.
Jutro zaczynają się testy próbne. Przyjemnie. Tym bardziej, że mamy z tego oceny, a część materiału nie jest przerobiona.
A zresztą co mnie to interesuje.
Chciałam dzisiaj zakręcić włosy, żeby mieć piiękne loki, ale mam tak beznadziejne kudły, że nie chcą być ani proste, ani kręcone, ani falowane. Są takie żadne. Każdy powyginany w inną stronę, niesforne, po prostu obrzydliwe.
W szkole dzisiaj był zupełnie fajny dzień, poza tymi zjebanymi na całej linii zawodami. Kto to wymyślił?
No ja pierdole, takie uszczęśliwianie na siłę. Naprawdę zajebista zabawa, jak się 60 osób patrzy jak biegam jak kaleka! Cud marzenie. No po prostu pragnę takiego wfu codziennie. Jakbyśmy nie mogli jak ludzie pograć w siatkę. No i tak jak myślałam zajęliśmy zaszczytne ostatnie miejsce ( czas na oklaski... ) i nawet dostałam lizaczka. Cóż za zaszczyt.
Poza tym zjadłam dzisiaj słodycze i pizze. Czuję, że tyję i że niedługo będę wyglądać jak słoń, a jednocześnie nie umiem tego powstrzymać. Chciałabym zebrać w sobie tą motywacje co wtedy i znowy schudnąć. Najlepiej do 45 kg.
Nie, nie mam fanaberii, nie mam zamiaru być tap madl, ani nic takiego.
A właśnie, zapomniałam, że dziś mikołajki. Teraz przyszpanuję ( jupi, jea, jej ). Dostałam kolczyki i naszyjnik od Kotka, a od rodziców już wcześniej sweter.
O obiektywie mogę sobie co najwyżej pomarzyć.
Nevermind.
Jakby to kogoś interesowało, to fajne do poczytania.
I jeszcze jedno. Gdzie można znaleźć jakąś dobrą kamizelkę futrzaną w przystępnej cenie?
Z góry dzieki.
Na koniec zdjęcie z ostatniej sesji z Pamelą. W najbliższym czasie tylko takie się będą pojawiać.
Tagi:
in bloom
06.12.2011 o godz. 21:19
komentuj (2)




